Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filcowanki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2011

filcowy sznaucerek i nadrabianie zaległości

Korzystając z pochmurnej i deszczowej aury nadrabiam zaległości na moich trzech blogach. A zaległości mam spore zwłaszcza na tym blogu. Filcowanych rzeczy mam do pokazania dosyć dużo. Dobrze, że chociaż zdjęcia już mam porobione, więc mogę je teraz systematycznie tutaj umieszczać. Na początek będzie to figurka sznaucerka. Zrobiłam ją na zamówienie pewnej przemiłej osoby. Wykonałam ją w lutym, a więc już dawno. Było to dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Chyba się udało, bo sznaucerek spodobał się nowej właścicielce :) Piesio ma około 6,5 cm wysokości i ok. 7,5 cm długości. Filcowany oczywiście na sucho igiełkami.
.







Korzystając z okazji zapraszam wszystkich na powitalne Candy na blogu mojej pracowni Niebieski Kot :)

niedziela, 2 stycznia 2011

na początku była kulka

Swoją przygodę z filcowaniem rozpoczęłam oczywiście od zrobienia czegoś "najprostszego" czyli kulki. Myślałam, że jest to bardzo trudne zanim zabrałam się do filcowania. Jednak mile się rozczarowałam. Z każdym kolejnym wbiciem igiełki, zbitek wełny zaczął się powolutku zamieniać w kuleczkę. Są dwie metody filcowania kulek. Można to zrobić na mokro, a można też za pomocą igieł. Ja wybrałam póki co igiełki. Na mokro spróbuję innym razem. Nawet sobie nie wyobrażacie jaką miałam radochę kiedy po pewnym czasie otrzymałam twardą i równiutką kulkę. Tych którzy zastanawiają się czy spróbować filcowania, gorąco namawiam. To na prawdę nie jest takie trudne. Jedynie czasochłonne ;)